Witaj w społeczności zaangażowanych ojców, którzy chcą budować dobre relacje ze swoimi dziećmi i rozwijać się jako rodzice

Urlop ojcowski

Jest mylnie nazywany w mediach i języku potocznym "urlopem tacierzyńskim".
Istnieje w polskim prawie od 2010 roku.

Prawo do niego ma każdy pracownik (mężczyzna zatrudniony na podstawie umowy o pracę, nie umowy o dzieło czy umowy zlecenia), którego dziecko nie ukończyło jeszcze 12-go miesiąca życia (poza wyjątkami => patrz niżej tekst przepisu par. 1 pkt 2).
Ale uwaga! Po ukończeniu przez dziecko 1 roku życia, prawo do tego urlopu przepada.

Długość urlopu: 2 tygodnie.

Pracodawca nie musi się na niego zgadzać. Podobnie jak przy urlopie wychowawczym, wystarczy pisemny wniosek pracownika-ojca wychowującego dziecko, w którym pracownik wskazuje, od kiedy chce ten urlop odbyć (nie wcześniej niż 7 dni przed). Pracodawca jest obowiązany uwzględnić wniosek pracownika.
Warto jednak pamiętać, by uzgodnić to wcześniej z szefem (chyba, że nie zależy nam na dobrych relacjach z nim, a wierzcie mi, że jako szef personalny spotkałem się z ostrymi konfliktami na tym tle pomiędzy szefem a pracownikiem-ojcem).

Podstawa prawna
(wg stanu prawnego na 4 marca 2012):

Art. 182(3) Kodeksu pracy
§ 1. Pracownik - ojciec wychowujący dziecko ma prawo do urlopu ojcowskiego w wymiarze 2 tygodni, nie dłużej jednak niż:
1) do ukończenia przez dziecko 12 miesiąca życia albo
2) do upływu 12 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia orzekającego przysposobienie i nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 7 roku życia, a w przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego, nie dłużej niż do ukończenia przez nie 10 roku życia.
§ 2. Urlopu ojcowskiego udziela się na pisemny wniosek pracownika-ojca wychowującego dziecko, składany w terminie nie krótszym niż 7 dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu; pracodawca jest obowiązany uwzględnić wniosek pracownika.
§ 3. Przepisy art. 45 § 3, art. 47, art. 50 § 5, art. 57 § 2, art. 163 § 3, art. 165 pkt 4, art. 166 pkt 4, art. 177, art. 183(1) § 1 i art. 183(2) stosuje się odpowiednio.

Moja osobista rekomendacja.

Warto rozważyć możliwość wzięcia urlopu ojcowskiego albo w momencie tuż po narodzinach dziecka (wtedy jest najwięcej zamieszania), albo też w momencie, gdy facet będzie najbardziej potrzebny żonie.

Przychodzi bowiem taki moment, gdy młoda matka jest bardzo zmęczona ciągłą opieką nad dzieckiem (ciągłe wstawanie w nocy, kolki, płacze itp.), a jednocześnie nie są to pierwsze dni, gdy (zwłaszcza przy pierwszym dziecku) często matki boją się zaufać mężowi i przekazać mu więcej opieki nad dzieckiem. Szczególnie ten moment (gdy np. matka już nie karmi piersią) warto byłoby przeznaczyć na urlop ojcowski. Z jednej strony bowiem może to być kilka dni intensywnej i długotrwałej bliskości z dzieckiem (nie boję się użyć tego określenia – otwierającej serce ojca!). Z drugiej strony może to być dla młodego ojca ciekawa lekcja 24/7 opieki nad dzieckiem i zmierzeniem się z ogromem obowiązków rodzicielskich i domowych w pełni (szczególnie, gdy partnerka da się namówić na kilkudniowy wyjazd i relaks - np. do spa z koleżanką, za co na pewno będzie mu wdzięczna).

Jeśli chcesz wiedzieć więcej na ten temat, sprawdź specjalną stronę internetową stworzoną przez Ministerstwo Pracy.

Skomentuj

Zagadnienia: prawo pracy, urlop, uprawnienia
Wiek dziecka: ciąża, niemowlę